eyJpdCI6IlwiRVJJS0VNTUUgLSBNdXNpY2EgY2hlIGVtZXJnZSBkYWwgYnVpbyAtIG9yZ2FuaXNtbyBzb25vcm8gY29sbGV0dGl2b1wiIn0=
u9liebu9liebu9lifile_00000000009c71f8b02a1889334f38cderikemme 07erikemme 7erikemme 9erikemme 55
erikemme 8erikemme 9erikemme 10erikemme13erikemme pr

Backstage Creatures

Brak twarzy. Brak imion. Tylko muzyka.

Moglibyśmy wam pokazać, kim jesteśmy. Ale tego nie zrobimy.

To nie jest nieśmiałość. To nie jest snobizm.
To dlatego, że ERIKEMME nie jest kimś — jest czymś. Żywym organizmem dźwiękowym. Zbiorowością, w której ego się rozpływa i staje się czystą częstotliwością.

Wiecie, jak to zwykle wygląda, prawda? Zespół powstaje, rośnie, a w końcu ktoś postanawia, że jego talent zasługuje na własny reflektor. Ta sama stara historia. To samo stare zakończenie.

My postanowiliśmy przepisać tę historię, zanim w ogóle się zacznie.

Tutaj nikt nie jest gwiazdą. Tutaj ewoluujemy. Razem.
To rodzaj misji — ale też cholernie poważna gra, którą po prostu uwielbiamy. Żadnych wojen ego oznacza, że cała energia idzie tam, gdzie powinna: w muzykę.

W naszą muzykę.

Idziemy, gdzie nas poniesie: od najśmielszego, najbardziej szalonego rocka po czystą eksperymentację, aż po melodie tak chwytliwe, że mogłyby uchodzić za letnie hity. Mogłyby. Ale słuchajcie uważnie — zawsze jest coś głębszego pod spodem.

Na razie żadnych koncertów na żywo. Żadnych występów. Może kiedyś. A może nigdy. Pokazanie się teraz oznaczałoby zdradę wszystkiego, co zbudowaliśmy w cieniu.

To, co możemy wam dać, to właśnie to: muzyka, która nie brzmi jak nic innego. Zrobiona z troską. Zrobiona dla was.

Mamy nadzieję, że do was dotrze.
Mamy nadzieję, że coś wam da.

Witajcie wszyscy, chłopaki.

— ERIKemme